Fotografia: Gazeta Prawna
Źródło: Gazeta Prawna
W Gazecie Prawnej ukazał się artykuł dotyczący propozycji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach walki z bezrobociem wśród absolwentów szkół wyższych. Rekomendacją resortu nauki w tym zakresie jest wprowadzenie do programu studiów zajęć z dziedziny prawa, ekonomii, finansów i psychologii.

W piśmie skierowanym do rektorów szkół wyższych, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Jarosław Gowin podkreślił, iż istotne jest, by w obliczu wyzwań, przed którymi stoi światowa gospodarka, studenci, pracujący w firmach jak też prowadzący własną działalność gospodarczą, byli lepiej przygotowani na ryzyko, jakie pociągają za sobą sytuacje częstej zmiany na rynku pracy. W trosce o losy przyszłych absolwentów, należy promować wśród nich postawę proprzedsiębiorczą, umożliwić rozwój kompetencji i zdobywanie wiedzy, przydatnych w sytuacjach zagrożenia przedsiębiorstw, zarządzaniem zmianą czy rozwojem firmy, a także zachęcać ich do zakładania własnej działalności gospodarczej. W tym celu, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego proponuje wdrożenie do programu studiów – niezależnie od kierunku, zajęć lub kursów z dziedziny prawa, ekonomii, finansów i psychologii, prowadzonych przez osoby posiadające odpowiednią wiedzę i doświadczenie zawodowe.

O komentarz w ww. kwestii poproszono Eksperta Instytutu Rozwoju Szkolnictwa Wyższego, Piotra Pokornego:

“Sama idea jest słuszna. Jednak rekomendacje nie wystarczą, aby na uczelniach nagle kształcić przedsiębiorczych studentów.”

“Idea kształcenia postaw przedsiębiorczych na uczelni jest i zawsze będzie jedną z tych, pod którymi podpiszę się rękami i nogami. Zdecydowanie zgadzam się jednak z opinią Pani Moniki Zaręby, że etap studiów to już niemal ostatni dzwonek, bo najlepszy czas na kształtowanie podejścia, zaradności i przedsiębiorczości to okres kształcenia w gimnazjum i szkołach ponadgimnazjalnych.”

“Bardzo cieszy mnie fakt, że Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zwróciło uwagę na zjawisko częstego porzucania marzeń o własnym biznesie już po pierwszej porażce. Tutaj zadam pytanie – jak wyglądałaby polska gospodarka, gdyby wszyscy, którzy poddali się po pierwszej biznesowej porażce, spróbowali jeszcze raz ucząc się na swoich błędach? Sądzę, że bylibyśmy pozytywnie zaskoczeni.”

 

Pełna treść artykułu dostępna jest tutaj.