Współpraca uczelni z przedsiębiorcami jest podstawą rozwoju gospodarki wielu państw. W Polsce taka kooperacja wciąż raczkuje, ale z roku na rok jest coraz lepiej. Prezes Instytutu Rozwoju Szkolnictwa Wyższego, dr Adam Szot, specjalnie dla Rzeczpospolitej opowiedział o tym, dlaczego tak ważna jest dziś współpraca szkół wyższych z firmami.

 – Na tej współpracy zyskują wszyscy. Z jednej strony firmy otrzymują dostęp do specjalistów, którzy w ramach swoich zainteresowań naukowych są w stanie zaprojektować procesy i rozwiązać problemy, z którymi mierzą się ci pierwsi. To natomiast wiąże się z redukcją kosztów (tym bardziej, iż niejednokrotnie wymaga to dostępu do wysokospecjalistycznego sprzętu). Z drugiej strony uczelnie, które mogą dzięki temu komercjalizować wyniki prac badawczych swoich pracowników, prowadzić badania wspólnie z praktykami czy wreszcie doskonalić swoje programy kształcenia o elementy oczekiwane na rynku pracy. To ostatnie przynosi natomiast wymierne korzyści studentom, którym po ukończeniu studiów łatwiej będzie odnaleźć się w pracy zawodowej.

– Jak wygląda dziś współpraca uczelni z biznesem w Polsce, a jak na świecie? czy można podać jakieś przykłady stawiane za wzór?
Współpraca uczelni z biznesem jest obecnie podstawą rozwoju gospodarki wielu państw. Efekt synergii osiągany w wyniku tej kooperacji już stanowi, a będzie jeszcze bardziej, klucz do rozwoju społeczeństwa przyszłości. Warto chociażby wskazać na współpracę Elona Muska z Oxford University oraz Cambridge University w ramach badań nad sztuczną inteligencją. W Polsce współpraca ta nadal raczkuje, ale i tak jest zdecydowanie na wyższym poziomie niż jeszcze kilka lat temu. Często jest to powodowane możliwością finansowania wspólnych przedsięwzięć uczelni i biznesu ze środków unijnych. Interesującym przykładem komercjalizacji wyników badań w naszym kraju może być chociażby rozwijająca się firma NEXBIO, zajmująca się rozwiązaniami biotechnologicznymi na potrzeby rynku ochrony roślin, w tym analizami DNA.

– Jak oba środowiska podchodzą do takiej współpracy? Czym się kierują? Co zyskują? jakie korzyści ma z tego uczelnia, a jakie biznes?
W Polsce oba środowiska podchodzą do współpracy coraz ufniej. Motywacje są różne, od finansowych, przez formalne po czysto prestiżowe. Uczelnia zyskują dodatkowe środki na rozwój, wypełniając przy tym jednocześnie obowiązki wynikające z przepisów prawa. Dla przedsiębiorców oznacza to dostęp do najnowszych wyników badań i analiz i do tego po zdecydowanie niższych kosztach, niż gdyby sami mieli tworzyć własne centra badawcze.

– Czy są jakieś bariery, które stają na drodze takiej współpracy?
W chwili obecnej są to wyłącznie bariery mentalnościowe. Prawne zasady współpracy zostały zdecydowanie uproszczone, a środki finansowe z budżetu UE stanowią doskonałą zachętę do podejmowania współpracy. Pomimo jednak tych ułatwień wiele osób, zarówno po stronie uczelni jak również przedsiębiorców, nie widzi zasadności wchodzenia w partnerstwo. Innym jeszcze ograniczeniem, który skutecznie zniechęca firmy do współpracy ze szkołami wyższymi jest nadmierna biurokracja w uczelniach i przeciągający się proces decyzyjny. Wiele szkół wyższych jednak już jakiś czas temu podjęło działania mijające temu przeciwdziałać i te aktualnie czerpią spore korzyści z kooperacji z biznesem.

– Co należałoby zrobić, by współpracę uczelni z pracodawcami zacieśnić jeszcze bardziej?
 Można poszukiwać pomysłów na dalsze uproszczenia w systemie prawnym i podatkowym dla uczelni i firm podejmujących współpracę i tworzących wspólne jednostki. Konieczne jest również zaplanowanie systemu wsparcia finansowego, po zakończeniu okresu programowania UE. Przede wszystkim jednak musi upłynąć jeszcze trochę czasu zanim wszyscy zainteresowani dostrzegą niewątpliwe zalety wzajemnego działania.

Więcej w dzisiejszej Rzeczpospolitej:
http://archiwum.rp.pl/artykul/1376455-Klucz-do-rozwoju-spoleczenstwa-przyszlosci.html