W związku z tempem zmian, które następują w szkolnictwie wyższym w obliczu pandemii koronawirusa, zaprosiliśmy do akcji #PomagamyUczelniom osoby, które na swoich uczelniach poszukują sposobów radzenia sobie w sytuacji kryzysowej. Będziemy publikować ich wypowiedzi, jako „głos w dyskusji” na naszym blogu.

Już dzisiaj, w związku z wejściem w życie nowelizacji rozporządzenia w sprawie standardów kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodów medycznych, poprosiliśmy o komentarz dra Piotra Karnieja, Prodziekana ds. Studentów Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu:

2 kwietnia ukazało się rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 1 kwietnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie standardów kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu lekarza, lekarza dentysty, farmaceuty, pielęgniarki, położnej, diagnosty laboratoryjnego, fizjoterapeuty i ratownika medycznego (Dz.U.2020.581).

Rozporządzanie uprawnia studentów, którzy w okresie zawieszenia kształcenia na studiach wykonywali czynności w ramach zadań realizowanych przez podmioty lecznicze lub służby sanitarno – epidemiologiczne w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2 do tego, aby część lub całość zajęć kształtujących umiejętności praktyczne, w tym zajęć praktycznych i praktyk zawodowych, zostało im zaliczone na poczet toku studiów.

Równocześnie w programach studiów dopuszcza się realizowanie do 20% liczby punktów ECTS przypisanych do przedmiotów kształtujących kompetencje praktyczne (w tym praktyki zawodowe i zajęcia praktyczne) w trybie kształcenia na odległość.

Z praktycznego punktu widzenia przepisy te nie niosą z sobą rewolucyjnych zmian w dotychczasowym podejściu uczelni medycznych do kształcenia studentów, bowiem zdecydowana ich większość już na początku wstrzymania kształcenia stacjonarnego, podjęła decyzję o przeniesieniu dydaktyki do środowiska wirtualnego, a równocześnie zachęcała studentów do angażowania się w wolontariaty na rzecz podmiotów leczniczych, stacji sanitarno – epidemiologicznych czy oddziałów NFZ, w których mieliby wspierać pracowników w walce z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2.

Zgodnie ze regulacjami wielu uczelni, dziekani lub inne osoby odpowiedzialne za dydaktykę na poszczególnych kierunkach studiów, są upoważnieni do dokonywania zaliczeń studentom efektów uczenia się – w tym w zakresie kompetencji praktycznych – na ich wniosek i w szczególnych okolicznościach. Dzieje się to dość często w przypadku studentów studiów drugiego stopnia, którzy w trakcie studiów pracują już w zawodzie (pielęgniarki, położne, fizjoterapeuci) lub nawet studentów pierwszego stopnia, którzy angażują się w liczne wolontariaty czy pracę zawodową. Tak więc z punktu widzenia osoby odpowiedzialnej za dydaktykę, w mojej ocenie ta zmiana przepisów nie wnosi zbyt wiele do dotychczasowej praktyki. Praca na rzecz podmiotów walczących z COVID-19 została wskazana expressis verbis jako ta, która w sposób szczególny jest oczekiwana i którą w szczególności można uznać w toku kształcenia praktycznego. Przepis §1a ust. 2 zmienianego rozporządzenia nie pozostawia wątpliwości, że uznanie takie będzie mogło nastąpić – co wydaje się zrozumiałe – tylko w przypadku uznania, że charakter wykonywanych w trakcie wolontariatu lub pracy w szpitalu (przychodni) czynności i liczba godzin, pozwalają na uznanie spełnienia wymogu realizacji efektów kształcenia przypisanych do praktyk zawodowych lub zajęć praktycznych. Ostateczna decyzja – tak jak w dotychczasowym stanie prawnym – należeć będzie do dziekana lub innej osoby odpowiedzialnej za dydaktykę na kierunku studiów.

Dużo kontrowersji w środowisku akademickim w ochronie zdrowia, zarówno po stronie nauczycieli, jak również samych studentów, wzbudziło określenie limitu 20% liczby punktów ECTS przypisanych do przedmiotów kształtujących kompetencje praktyczne (w tym zajęć praktycznych i praktyk zawodowych), jakie mogą być uznane w trybie kształcenia na odległość. Dotychczas w rozporządzeniu o standardach kształcenia (Dz.U.2019.1573 ) limit punktów ECTS dla całości studiów, jakie można uznać w kształceniu na odległość wynosił odpowiednio: dla kierunku lekarskiego – 20%, na kierunkach lekarsko – stomatologicznym, farmacja, diagnostyka laboratoryjna, fizjoterapia – 25%, na kierunkach pielęgniarstwo, położnictwo, ratownictwo medyczne – 10%. Warto zauważyć, że w przypadku kierunków nieobjętych standardem limit ten wynosi aż 50% ECTS, a więc na kierunkach takich jak kosmetologia, zdrowie publiczne, zarządzanie w ochronie zdrowia, studia aż w połowie punktów ECTS mogą być – na mocy dotychczasowych przepisów – realizowane w kształcenia na odległość.

Pojawił się wobec tego podwójny limit: jeden odnoszący się do liczby punktów ECTS przewidzianych do ukończenia studiów (zawarty w dotychczasowych standardach) i drugi dotyczący tylko przedmiotów kształtujących kompetencje praktyczne. Trudnym zadaniem dla osób odpowiedzialnych za dydaktykę na kierunkach będzie takie ułożenie planów, aby spełnienie limitu 20% liczby punktów ECTS za przedmioty kształtujące kompetencje praktyczne nie przekroczyło całościowego limitu 20% liczby punktów niezbędnych dla ukończenia studiów.

Z punktu widzenia osoby odpowiedzialnej za dydaktykę na uczelni medycznej jestem w stanie wyobrazić sobie takie opracowanie materiału do kształcenia na odległość i przeprowadzenie ich weryfikacji, które pozwoliłoby na uczciwe uznanie studentom części kompetencji praktycznych. Mogłyby to być filmy instruktażowe, rozmowy ze standaryzowanymi pacjentami przez komunikatory, diagnozowanie pacjentów na podstawie symulowanych parametrów diagnostycznych, praca w aplikacjach doskonalących diagnozowanie. Dostępność platform oferujących takie rozwiązania jest duża i nie grozi nam – jak sugerują niektórzy – wykształcenie lekarza, pielęgniarki czy fizjoterapeuty bez odpowiednich kompetencji praktycznych. Aby usprawnić kształcenie na kierunkach medycznych w dobie epidemii i wstrzymania kształcenia stacjonarnego na uczelniach, należałoby zaufać nauczycielom akademickim i studentom, w maksymalny sposób uwolnić dostępne narzędzia e-learningu i wskazać, że limit liczby punktów ECTS przypisanych do przedmiotów, w których kształtowane są kompetencje praktyczne sięga nawet 80%. Pozostałe 20% studenci zrealizują w szpitalach i przychodniach, jak tylko skończy się czas kwarantanny i stan epidemii, a być może część z tego wymiaru już zrealizowali dotychczas.

 

dr Piotr Karniej

Prodziekan ds. Studentów
Wydział Nauk o Zdrowiu
Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu

Więcej informacji o akcji #PomagamyUczelniom znajdą Państwo w osobnym artykule na naszym blogu eksperckim  Polecamy lekturę!