W połowie grudnia w Dzienniku Ustaw[1] opublikowane zostało rozporządzenie zmieniające zasady podziału dotacji podstawowej dla uczelni. Wspomniana dotacja dzielona na podstawie algorytmu określonego w rozporządzeniu to główne źródło przychodu w zakresie dydaktyki w wyższych szkołach publicznych. Z kolei przychody z dydaktyki stanowią ponad ¾ przychodów szkół publicznych. Jak podaje GUS w poszczególnych typach uczelni proporcje miedzy przychodami z działalności dydaktycznej, a z działalności badawczej w poprzednim roku wyglądały odpowiednio:

  • dla uniwersytetów – 77,4 % i 15,1 %;
  • dla uczelni technicznych – 70,2 % i 21,2 %;
  • dla ekonomicznych – 93,2 % i 5,2 %;
  • dla pedagogicznych – 89,5 % i 4,6 %;
  • dla medycznych – 80,5 % i 11,9 %;
  • dla rolniczych – 71,1 % i 14,4 %.

Na algorytm podziału dotacji składa się kilka składników. Biorąc pod uwagę liczbę kształconych studentów oraz zatrudnionej kadry, zdecydowana większość dotacji podstawowej trafia do szkół akademickich. Zatem w dalszej części omówiony jest sposób podziału dotacji dla tych uczelni (z wyłączeniem szkół morskich, medycznych, czy artystycznych dla których algorytm przybiera trochę inne wskaźniki).

W obowiązującym dotychczas  algorytmie były to: tzw. stała przeniesienia z wagą 0,65, co oznaczało, że na 65 % dotacji składa się kwota dotacji z poprzedniego roku. O pozostałych 35 % decydowały składniki: studencko-doktorancki (waga 0,35), składnik kadrowy (waga 0,35), składnik proporcjonalnego rozwoju kształcenia (waga 0,10), składnik badawczy (waga 0,10), składnik uprawnień (waga 0,05), składnik wymiany międzynarodowej (waga 0,05).

W nowym algorytmie maleje tzw. stała przeniesienia z 0,65 do 0,50 (w 2017 r. przejściowo do 0,57), zatem wysokość dotychczas otrzymywanej przez uczelnie dotacji będzie wpływała już tylko w połowie na kwotę nowej dotacji. Druga połowa zależeć będzie od czterech (zamiast sześciu) składników:

  • składnika studencko-doktoranckiego (z wagą 0,40);
  • kadrowego (0,45);
  • badawczego (0,10);
  • umiędzynarodowienia (0,05).

Składnik studencko-doktorancki

Obok kwestii wag poszczególnych składników, kluczowe zmiany to modyfikacje w samych składnikach. Sam sposób obliczania liczby studentów i doktorantów w składniku studencko- doktoranckim praktycznie nie ulega zmianie – suma  stacjonarnych studentów i doktorantów z odpowiednimi wagami ze względu na tzw. kosztochłonność oraz liczba osób na rocznych kursach przygotowawczych do podjęcia nauki w języku polskim. „Przeliczeniowy student” na kierunku o najniższej kosztochłonności (np. na prawie) liczony jest z wagą 1,0, a na kierunku takim jak weterynaria – 3,0. Przy doktorantach uwzględnia się również fakt przyznawania im stypendiów doktoranckich, doktorant ze stypendium będzie liczony z wagą 6,0 (było 5,0) a bez stypendium z wagą 1,5 (było 1,0). Kluczową zmianą jest wprowadzenie wskaźnika dostępności dydaktycznej (student-staff ratio), przez który suma „studentów przeliczeniowych” będzie przemnażana. Jeżeli na jednego nauczyciela przypadać będzie w uczelni akademickiej[2] nie więcej niż 13 studentów i doktorantów (łącznie stacjonarni i niestacjonarni !) to wskaźnik dostępności kadry będzie równy 1,0, czyli będzie neutralny dla liczby „studentów przeliczeniowych”. Jednak przy gorszym stosunku liczby studentów do kadry, mnożnik będzie poniżej 1,0 np. przy 15 studentach/nauczyciela wyniesie 0,75.

Jednocześnie należy zauważyć, że znaczenie składnika studencko-doktoranckiego w nowym algorytmie znacząco wzrasta z 12,25% do 20%, gdyż poza wyższą wagą składnika, maleje stała przeniesienia (0,40 x 0,50 = 0,20 zamiast 0,35 x 0,35 = 0,1225).

Składnik kadrowy

Drugim kluczowym ze względu na wagę, jest składnik kadrowy. Sposób zliczania etatów także praktycznie nie ulega zmianie. Dotychczas profesor miał wagę 2,5, doktor habilitowany 2,0, doktor 1,5, a magister 1,0. Osoby niebędące w danej uczelni na pierwszym etacie liczone były jak połowa tych na pierwszym etacie. Dodatkowo uwzględniono zagranicznych (niebędących obywatelami polskimi) profesorów wizytujących, ale pod warunkiem, że przeprowadzili co najmniej 60 godzin zajęć (z wagami 4,0 lub 5,0, gdy miało to miejsc w okresie min. 3 miesięcy), od 2017 wszyscy wizytujący, wykładający co najmniej 60 godzin będą mieli wagę 4,0. Natomiast liczba etatów przeliczeniowych będzie przemnażana przez nowy wskaźnik potencjału naukowego, będący średnią wag za przyznane przez Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych jednostkom uczelni kategorie naukowe, co ma premiować poziom naukowy uczelni. Przyjęte wagi dla poszczególnych kategorii (A+: 1,5, A: 1,0, B: 0,7, C: 0,4) oznaczają, że słabsze naukowo uczelnie akademickie będą miały wskaźnik poniżej 1,0, a nieliczne z wyróżniającymi się jednostkami A+ mogą mieć wskaźnik powyżej 1,0. Zmiana ta jest bardzo istotna, gdyż podobnie jak przy składniku studencko-doktoranckim, wzrasta nie tylko waga samego składnika kadrowego ale i maleje stała przeniesienia.

Składnik badawczy

W składniku badawczym nastąpi zrównanie wag konsorcjantów z wagami liderów w projektach badawczych (dotychczas udział w konsorcjum ważył ½ wagi udziału w roli lidera). Przy zachowaniu wyższych wag dla grantów międzynarodowych (2,0), a szczególnie w ramach programu UE Horyzont 2020 (4,0).

Składnik umiędzynarodowienia

Z kolei składnik umiędzynarodowienia to zmodyfikowany dotychczasowy składnik wymiany. Podstawową zmianą jest wliczanie do liczby osób przyjeżdżających i wyjeżdżających w ramach wymiany studentów i doktorantów, cudzoziemców podejmujących studia (lub studia doktoranckie) na pełnym cyklu w danej uczelni (z wagą 3,0). W przypadku wymiany zmniejszono z 3,0 do 2,0 wagę cudzoziemców przyjeżdżających do Polski w ramach wymiany powyżej 3 miesięcy (np. w programie Erasmus+, czy na podstawie umów bilateralnych).

Podsumowanie

Nowe zasady podziału dotacji wprowadzane są od stycznia 2017 roku, zatem uczelnie będą mogły przygotować się do nich de facto dopiero na rok akademicki 2017/2018. Warto zwrócić uwagę, że po konsultacjach środowiskowych MNiSW wprowadziło pewne zmiany w stosunku do projektu rozporządzenia o którym pisałem w połowie listopada 2016 roku tutaj: https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/uczelnie-publiczne-zmiany-zasad-finansowania/ (niestety MNiSW nie upubliczniło w toku konsultacji zbiorczych wyników symulacji skutków nowych propozycji). Zachowano także zasadę, że jeżeli kwota części zasadniczej dotacji podstawowej, obliczona na podstawie nowego wzoru będzie niższa niż 95 % dotacji z roku poprzedniego (w warunkach porównywalnych) to różnica do tej wysokości (tj. do 95 %) będzie wyrównana. Analogicznie, gdyby ze wzoru wyszła dotacja wyższa niż 105 % tej z roku poprzedniego, to zostaną przyznane środki do poziomu 105 %. Rozwiązanie to (wraz ustaleniem stałej przeniesienia z wagą 0,57 w 2017 r) stanowi podstawowy bezpiecznik dla niektórych uczelni przed istotnym spadkiem wysokości dotacji w związku z wprowadzeniem nowych zasad od 1 stycznia 2017 r. Dotyczyć to może zwłaszcza mniejszych, słabszych naukowo szkół akademickich, gdzie prowadzone są studia o masowym charakterze. Takie uczelnie stracą na składniku studencko-doktoranckim, jak i kadrowym. Mocne naukowo (z jednostkami A+ i A) uczelnie zyskają na wskaźniku kadrowym, co w niektórych przypadkach może „rekompensować” stratę na wskaźniku studencko-doktoranckim. Jak zauważyli przedstawiciele Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich spadek dotacji z części składnika studencko-doktoranckiego mocno dotknie uczelnie ekonomiczne, które z natury kształcą bardziej masowo, a w odróżnieniu od np. uniwersytetów, nie mają wydziałów o lepszym student-staff ratio, które „łagodzą” ogólną wartość wskaźnika dostępności kadry.

Należy także zauważyć, że w ostatnich tygodniach przeprowadzono pewne zmiany w systemie sprawozdawczym uczelni (w tym w systemie POL-on), które m.in. mają pozwolić bardziej precyzyjnie określić, których studentów nie wlicza się do algorytmu (np. czekających jeszcze na obronę pracy dyplomowej). Jednocześnie po nowelizacji UPSW (art. 195a) wprowadza się dwie istotne zmiany: (1) na poziomie jednostki organizacyjnej uczelni liczba uczestników stacjonarnych studiów doktoranckich nie może być mniejsza od liczby uczestników niestacjonarnych studiów doktoranckich, (2) co najmniej połowa doktorantów stacjonarnych w jednostce podstawowej uczelni powinna mieć przyznane stypendium doktoranckie. Wraz z nowym algorytmem może to skłonić część uczelni do ograniczenia naboru doktorantów i zwiększenia (niekiedy przywrócenia) liczby etatów asystentów (bez doktoratu). Z pewnością na część kierunków studiów w kolejnym roku będą ograniczone nabory przyjęć studentów. Nie wydaje się jednak, aby globalnie przyczyniło się to do istotnego ograniczenia dostępności do studiów wyższych dla przyszłorocznych maturzystów.

Tekst wyraża prywatne zdanie Autora.

[1] Rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 7 grudnia 2016 roku zmieniające rozporządzenie w sprawie sposobu podziału dotacji z budżetu państwa dla uczelni publicznych i niepublicznych, Dz.U. z 2016 poz. 2016.

[2] Z wyłączeniem medycznych, artystycznych, morskich oraz „mundurowych”.